Głos Weterana i Rezerwisty

Historia

DZIEŃ ZWYCIĘSTWA

Zakończenie II wojny światowej w Europie świętowano niemalże od chwili podpisania kapitulacji przez przedstawicieli III Rzeszy Niemieckiej. Nim złożono podpisy pod aktem kapitulacji, na pamiątkę tego doniosłego wydarzenia Rada Ministrów pod przewodnictwem Edwarda Osóbki-Morawskiego dekretem z 8 maja 1945 r. ustanowiła dzień 9 maja Narodowym Świętem Zwycięstwa i Wolności, a Prezydium Krajowej Rady Narodowej go zatwierdziło (DzU nr 21, poz. 116). Należy dodać, że 9 maja był dniem wolnym od pracy. Dekret ten wchodził w życiem z dniem 11 czerwca 1945 r. Pierwsze obchody święta, jeszcze nieoficjalne, spontaniczne, rozpoczęły się faktycznie po dotarciu informacji z Berlina do Polski, tzn. 9 maja 1945 r. Akt kapitulacji był bowiem podpisywany 8 maja 1945 r. po godzinie 23.00 czasu środkowoeuropejskiego (9 maja po godzinie 1.00 czasu moskiewskiego). Pierwsze oficjalne Narodowe Święto Zwycięstwa i Wolności obchodzono zaś rok później. Główne uroczystości odbyły się w Warszawie. W wiecu na placu Teatralnym uczestniczyli mieszkańcy stolicy i wojsko. Punktem kulminacyjnym – z udziałem prezydenta KRN Bolesława Bieruta, premiera Edwarda Osóbki-Morawskiego i ministra obrony narodowej marszałka Polski Michała Żymierskiego – było poświęcenie Grobu Nieznanego Żołnierza przez generalnego dziekana Wojska Polskiego ks. płk. Stanisława Warchałowskiego oraz apel poległych. Następnie przemówienie wygłosił prezydent Krajowej Rady Narodowej Bolesław Bierut. Efektownym zakończeniem uroczystości była defilada wojsk. Po południu odbyła się zaś rewia sportu na stadionie Wojska Polskiego. Z okazji tego święta minister obrony narodowej wydał rozkaz do wszystkich jednostek wojskowych, ustanawiając jednocześnie dzień 9 maja Dniem Żołnierza. Również z okazji święta po raz pierwszy nadano nowo ustanowione odznaczenie – Medal Zwycięstwa i Wolności 1945 r. W następnych latach obchody Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności były skromniejsze. Z tej okazji minister obrony narodowej marszałek Michał Żymierski zawsze wydawał specjalny rozkaz do wojsk. W dzienniku „Polska Zbrojna” publikowano artykuł redakcyjny i blok materiałów poświęcony udziałowi Wojska Polskiego w zwycięstwie nad Niemcami. Warto podkreślić, iż obok oficjalnej nazwy święta, stosowano częściej, w tym w prasie, jego nazwę nieoficjalną – Dzień Zwycięstwa. Po objęciu stanowiska ministra obrony narodowej przez marszałka Polski Konstantego Rokossowskiego nastąpiły zasadnicze zmiany. W 1950 r. ustanowiono najpierw świętem państwowym 1 maja (ustawa z 26 kwietnia 1950 r., DzU nr 19, poz. 157), a następnie Dniem Wojska Polskiego – 12 października (dekret z 7 października 1950 r., DzU nr 45, poz. 411). Punkt ciężkości majowego świętowania z udziałem wojska przesunął się na 1 maja. Minister obrony narodowej wydawał z tej okazji rozkazy specjalne do wojsk, żołnierze brali udział w pochodach pierwszomajowych, by zamanifestować więź z ludem, a np. w 1950 r. odbyła się ponadto defilada. 9 maja pozostał jakby w cieniu święta robotniczego. Zmniejszył się udział wojska na rzecz zwiększenia zaangażowania władz cywilnych i organizacji kombatanckich. 18 stycznia 1951 r. została uchwalona ustawa sejmowa o dniach wolnych od pracy, w której nie umieszczono zarówno Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności, jak też Narodowego Święta Trzeciego Maja (DzU nr 4, poz. 28). Odtąd 9 maja w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku obchodzono raczej jako rocznicę zakończenia wojny w Europie niż Dzień Zwycięstwa. Składano wieńce przed Grobem Nieznanego Żołnierza, na Cmentarzu-Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich, a także na grobach żołnierzy poległych w II wojnie światowej. Bardziej podniośle obchodzono tzw. okrągłe rocznice – z uroczystą odprawą wart na placu Zwycięstwa w Warszawie i salutem artyleryjskim, nie tylko w stolicy (np. w 1975 r. uczestniczyłem w wykonaniu takiego salutu w Zgorzelcu przez 33 Pułk Artylerii z Żar, dowodzony wówczas przez płk. dypl. Stanisława Chwaliboga). W 1990 r. po raz ostatni obchodzono rocznicę zwycięstwa nad Niemcami (45.) w dniu 9 maja. W Warszawie przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się uroczysta odprawa wart z udziałem prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego, marszałków Sejmu i Senatu – Mikołaja Kozakiewicza i Andrzeja Stelmachowskiego, premiera Tadeusza Mazowieckiego oraz ministra obrony narodowej gen. armii Floriana Siwickiego. Od następnego roku uroczystości odbywały się już 8 maja. Datę zakończenia II wojny światowej w Europie przyjęto bowiem tak jak w większości państw europejskich. Jak powiedział prof. Eugeniusz Duraczyński: Powinniśmy świętować rocznicę tego wydarzenia bez względu na to, czy było to 7, 8 czy 9 maja, dlatego że jednym z celów Polski było pokonanie III Rzeszy Niemieckiej. I ten cel został osiągnięty. Niezależnie od tego, że w 1939 r. zupełnie inaczej wyobrażano sobie scenariusz finału. Niestety, zostaliśmy wyzwoleni przez aliantów naszych aliantów, a nie przez naszych prawdziwych aliantów, jak w latach 1944–1945 zapewne myślała ogromna większość Polaków. Natomiast obchody mogą trwać przez dwa dni. W końcu obie niemieckie kapitulacje dzieliło, uwzględniając dwugodzinną różnicę czasu, ledwie kilka godzin. Kończąc, warto wspomnieć, że rezolucją nr 59/26 z 22 listopada 2004 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ ustanowiło dni 8–9 maja jako Czas Pamięci i Pojednania (Time of Remembrance and Reconciliation). Uwzględniając, że poszczególne państwa członkowskie mogą mieć dni zwycięstwa, wyzwolenia i upamiętnienia w różnym terminie, rezolucja wezwała wszystkie państwa członkowskie, organizacje i instytucje Narodów Zjednoczonych, organizacje pozarządowe i osoby prywatne, aby w odpowiedni sposób oddać hołd wszystkim ofiarom II wojny światowej w jeden z tych dni albo w obydwa.

Zbigniew MOSZUMAŃSKI

Komisja Historyczna ZG ZŻWP

« Powrót do listy