Głos Weterana i Rezerwisty

Forum

Wojsko Polskie Rzeczpospolitej Ludowej

Wojsko Polskie było dziełem polskiej lewicy. Od swych narodzin spełniało funkcję zewnętrzną i wewnętrzną, prowadząc walkę z siłami zbrojnymi hitlerowskich Niemiec o wyzwolenie kraju z pod okupacji niemieckiej oraz aktywnie uczestnicząc w odbudowie i dalszym rozwoju Polski. W walce u boku Armii Czerwonej wniosło liczący się wkłąd w zwycięstwo nad Niemcami w II wojnie światowej.

Pierwszą jednostką Wojska Polskiego, która walczył na froncie niemiecko-radzieckim już w październiku 1943 r. była 1 DP im. T. Kościuszki. 1 Armia WP znajdowała się w nieustannych ciężkich walkach od lipca 1944 do maja 1945 r., walcząc w składzie 1 Frontu Białoruskiego. Wyzwala obszary polskich ziem wschodnich, walczy nad środkową Wisłą, pomaga powstańcom warszawskim. W styczniu 1945 r. w ramach Operacji Wisło-Odrzańskiej wyzwala Warszawę i dalej obszary centralnej Polski. W lutym i marcu, uczestnicząc w operacji Pomorskiej w ciężkich walkach bierzez udział w bitwie o Wał Pomorski i wyzwolenie Kołobrzegu.

W kwietniu i maju w ramach Operacji Brandenburskiej walczyła z wrogiem na jego terytorium od Odry do Łaby.

W składzie tej Armii, jako dowódca zwiadu 5 pułku piechoty 2 DP im. Jana Henryka Dąbrowskiego walczy por. Wojciech Jaruzelski, który podczas walk był dwukrotnie ranny.

2 Armia WP w kwietniu i maju 1945 r. uczestniczy w Operacji Łużyckiej: po sforsowaniu Nysy Łużyckiej gromiła w ciężkich walkach wroga aż po Drezno, a następnie zadała mu klęskę w bitwie pod Budziszynem. W maju 2 Armia WP wywoliła Czechosłowację, dochodząc do Mielna i Pragi. Godnym podkreślenia jest również udział 1 DP im. T. Kościuszki, 1 Brygady Moździerzy, 1 Brygady Artylerii Haubic i 6 Samodzielnego Batalionu Zmotoryzowanego Pontowo-Mostowego bezpośrednio w walce na ulicach Berlina. Spośród wszystkich armii państw koalicji antyniemieckiej tylko jednostki odrodzonego Wojska Polskiego uzyskały możliwość uczestnictwa w tych walkach.

W przededzień zakończenia wojny ogółem w 1 i 2 Armii oraz w odwodach Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego znajdowało się 47 ZwiązkówTaktycznych (dywizje, brygady), 39 samodzielnych pułków, 30 batalionów (równorzędnych) i kilkadziesiąt mniejszych pododdziałów. Cena krwi polskiej za zwycięstwo była wysoka. Według danych referatu do spraw upamiętnienie ofiar wojny, przechowywanych w Ministerstwie Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa poległo 25.648 żołnierzy, 1385 dostało się do niewoli, a 23.062 odniosło rany. Straty zadane wojskom niemieckim ocenia się na ponad 60 tysięcy zabitych, rannych i wziętych do niewoli.

Za odwagę i bohaterstwo w walce odznaczonych zostło 112.651 polskich żołnierzy: 2115 Orderem Virtuti Militari, 3794 Orderem Krzyża Grunwaldu, 28.401 Krzyżem Walecznych i 78.341 Krzyżem Zasłuzony na Polu Chwały. Wśród odznaczonych był por. Wojciech Jaruzelski, który został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy, dwukrotnie Krzyżem Walecznych i trzykrotnie Srebrnym Krzyżem Zasłużony na Polu Chwały. Natychmiast po zakończeniu wojny Wojsko Polskie wzięło aktywny udział w zagospodarowaniu Ziem Zachodnich i Północnych i odbudowie kraju ze zniszczeń wojennych. Równocześnie do roku 1947 część wojska brało udział w narzuconej przez polskie zbrojne podziemie wojnie domowej, która pochłonęła liczne ofiary po obu stronach barykady.

Dlatego jakościowy rozwój Wojska Polskiego mógł się rozpocząć dopiero po roku 1956, a właściwie od 1965 kiedy gen. Wojciech Jaruzelski został Szefem Sztabu Generalnego. 11 kwietnia 1968 r. został mianowany Ministrem Obrony Narodowej. Generał w sposób niezwykle umiejętny i skuteczny wykorzystał swoje doświadczenia frontowe i gruntowną wiedzą wojskową, którą doskonalił po wojnie. Zaowocowało to licznymi nowatorskimi rozwiązaniami i widocznym postępem w całym systemie szkolenia i wychowania żołnierzy oraz we wszystkich obaszarach działania i życia wojska. Wysokie umiejętności dowodzenia gen. Wojciecha Jaruzelskiego i jego rozwiązania w systemie szkolenia i wychowania sprawdziły się już w latach 1957-1960, kiedy dowodził 12 Dywizją Zmechanizowaną w Szczecinie. Dywizja po roku szkolenia, wielu ćwiczeniach w rozkazie MON została wymieniona jako najlepsza. Jako minister Obrony Narodowej gen. Jaruzelski szczególną uwagę zwrócił na jakościowy rozwój kadr oficerskiej, a w związku z tym na jakościowy postęp w szkolnictwie wojskowym, a zwłaszcza w ówczesnych akademiach: Akademii Sztabu Generalnego i Akademii Technicznej oraz w Wyższych Szkołach Oficerskich. Rozwinięta została bardzo pożyteczna i owocna współpraca wyższego szkolnictwa wojskowego z wyższymi uczelniami cywilnymi, a także wojskowych instytutów naukowych z instytutami naukowymi cywilnymi i Polską Akademią Nauk. Kwalifikacje zawodowe naszej kadry były też oceniane wysoko. Na początku lat 70 uznałem, że i politycznie i wojskowo nie jest rzeczą dobrą i normalną kierowanie oficerów na studia wyłącznie do ZSRR. Próbowałem to zmienić. Napotkałem na opory. Potrzebny był pierwszy krok. Zaproponowałem go ministrowi obrony NRD gen. Heinzowi Hoffmanowi. Wyniki okazały się pozytywne. Przykładem stał się zaraźliwy. W rezultacie wymiana objęła również słuchaczy Armii Radzieckiej, Czechosłowackiej Armii Ludowej oraz Węgierskiej Armii Ludowej. Studiowali oni w naszej Akademii Sztabu Generalnego, Wojskowej Akademii Technicznej, Wojskowej Akademii Politycznej. Nie musieliśmy się wstydzić ani naszych uczelni, ani naszych słuchaczy studiujcych w innych krajach.

Wprowadzone zostały regulaminy wojskowe nawiązujące do najpiękniejszych polskich tradycji, zasady etyki i obyczajów wojskowych, oraz program kultury, który był konsekwetnie realizowany w wyższych uczelniach i jednostkach wojskowych. Były to wówczas pionierskie i nowatorskie rozwiązanie, które służyły humanizacji życia wojskowego i eliminacji wszelkich zjawisk patologicznych. Wojsko Polskie wyróżniało się również wysokim poziomem wyszkolenia i dyscypliny, nowatorskimi rozwiązaniami w organizacji, mobilizacji, techniki i gospodarki, nauki kultury i służby zdrowia. Doświadczenia Wojska Polskiego były studiowane i w wielu przypadkach przyswajane przez inne armie U.W. „Byliśmy armią na dobrym europejskim poziomie. Takie były opinie oficjalne i poufne. Potwierdzali ją wizytujący nasze jednostki wojskowe w koszarach i na poligonach przedstawiciele armii obcych, w tym wielu zachodnich. Nie były to oceny na wiarę czy na piękne oczy”. Polscy oficerowie i żołnierze do lat 90 uczestniczyli w wielkiej skali (byli rekordzistą wśród krajów Zachodu i Wschodu) w operacjach międzynarodowych, w misjach kontroli i nadzoru ONZ rozsianychpo całym świecie do różnych konfliktów. Poczynając od Korei, potem Wietnam, Laos, Kambodża, Liban, Egipt, Syria, Nigeria, Irak, Iran, wreszcie znany kocioł bałkański. Jedyna armia Układu Warszawskiego była tak często  tym zakresie wykorzystywana. W sumie ponad 30 tysięcy ludzi, w tym bardzo wielu oficerów, którzy zdobywali cenne doświadczenie. Praca naszej kadry była wysoko oceniana przez Sekretarza Generalnego ONZ.

Wbrez niektórym dyżurnym historykom Wojsko Polskie utrzymywało kontakty i rozwijało je z niektórymi armiami zachodnimi. Gen. Wojciech Jaruzelski postanowił rozszerzyć kontakty między armiami, a przede wszystkim między szkołami oficerskimi, flotami morskimi, naukowacami, historykami wojskowymi i dziennikarzami, które rozwijały się bardzo dobrze. A zarem na miarę realiów tamtego czasu – nie izolowaliśmy się od Zachodu.

Ogromny wkład gen. Wojciecha Jaruzelskiego w doskonalenie Sił Zbrojnych, inwestowanie w kształcenie kadry, troska o żołnierzy i wielki autorytet, jakim cieszył się wśród kady, żołnierzy i pracowników cywilnych wojska sprawiły, że Wojsko Polskie stanęło murem za Generałem w czasie stanu wojennego. Jeżeli obecnie niektórzy history i politycy mówią, że to była wojna z narodem, zniewolenie narodu, to trzeba zapytać: skąd wobec tego Wojsko Polskie i przed stanem wojennym, i w czasie stanu wojennego, i po stanie wojennym miało w badaniach opinii społecznj tak wysokie notowania. Na przykład w roku 1981 89%, a w roku 1982 – 83% i z każdym rokiem tez procent wzrastał, np. w roku 1987 – 88%. Zatem kto z tym narodem „walczył”? Sam gen. Jaruzelski? No nie, ktoś w tym musiał mu przecież pomagać. Jest to przykład tworzenia konstrukcji sprzecznych z rzeczywistością odczuwaniem społecznym.

Znany jest przez polskie społeczeństwo wielki wkład Wojska Polskiego w rozwój społeczno-gospodarczy kraju w minowym 45-leciu istnienia Polski Ludowej. Godnie i z honorem spełniło swój żołnierskie obowiązek wobec narodu. Międzynarodowy autorytet Wojska Polskiego, jego zwartość i gotowość do największych poświęceń, przyczyniło się do tego, że ówczesne kierownictwo polityczne państwa mogło podejmować trudne, bolesne sprawy we własnym zakresie, własnymi siłami. Czuło się też na codzień wielkie zaufanie i sympatię, jaką społęczeństwo polskie żywiło do wojska.

Osobiście szczycę się tym, że przez 42 lata nosiłem mundur Wojska Polskiego. Dumny jestem, że byłem wśród tych oficerów, którzy pracowali ofiarnie nad unowocześnieniem Sił Zbrojnych i dołożyłem malutką cegiełkę do ich umacniania i gotowości bojowej. Szczycę się rónież tym, że w czasie mojej służby miałem wspaniałych dowódców. Najwyższym dowódcą był gen. Wojciech Jaruzelski, który zawsze dla mnie był, jest i będzie niedoścignionym wzorem oficeradowódcy, wielkiego Polaka patrioty i męża stanu, cieszącego się wielkim uznaniem zdecydowanej większości polskiego społeczeństwa.

Marian ANYSZ

« Powrót do listy