Głos Weterana i Rezerwisty

Aktualności

Czy chcemy reformować Polskę?

Polityka to sztuka, nie nauka – stwierdził Aleksander Smolar, wyrażając tym uznanie rządowi, że ma tę świadomość. Pamięć o losie premiera Tadeusza Mazowieckiego, od którego w wyborach prezydenckich 1990 r. Polacy woleli peruwiańskiego człowieka znikąd, Stana Tymińskiego, smutny los gabinetu Jerzego Buzka, odesłanego w niebyt przed wyborców w 11 lat później czy rząd Leszka Millera, który wprowadzając Polskę do Unii Europejskiej skonfliktował się z własnym zapleczem partyjnym. Premier Donald Tusk – chyba wyciągnął – wnioski z losów poprzedników, dba by nie zerwać więzi ze swoim zapleczem. Polacy doceniają stabilność i przewidywalność jego gabinetu – być może społeczeństwo chce odpocząć po przemianach, które przeorały jego egzystencję. Już kiedyś premier Luksemburga, Jean Claud Juncker wypowiedział znamienne słowa: „Wiemy, co zrobić, nie wiemy jednak, jak potem wybrać wybory”. Łatwo jest konstruować modele reform, ale droga dojścia trwa długo, jest mozolnym zmaganiem z oporną materią, zwłaszcza że działania planowe mieszają się w realnym rządzeniu państwem z doraźnymi, wymuszonymi (tragiczna katastrofa pod Smoleńskiem, powódź czy kryzys w gospodarce światowej). Przykładem zapaść w światowym sektorze bankowym z którego Polska wyszła obronną ręką dzięki temu, że przed laty dorobiliśmy się dobrego prawa bankowego. Żyjemy w Europie, w której omal nie zbankrutowała Grecja. Czy jednak można skutecznie reformować państwo, nie uwzględniając aspektów społecznych i politycznych? Jeszcze przez 10 lat aktywne będzie pokolenie wyżu demograficznego, a nasz budżet będą wspomagać fundusze unijne. Tego czasu nie możemy zmarnować! Musimy nauczyć się robić wiele rzeczy inaczej niż robiliśmy to wcześniej. Funkcjonowania państwa nie można ograniczać tylko do problemów regulacji prawnych.

Witold MAMEŁA

« Powrót do listy