Głos Weterana i Rezerwisty

Aktualności

List otwarty

List otwarty

Do Pana Donalda Tuska

Prezesa Rady Ministrów Rządu

Rzeczypospolitej Polskiej

WARSZAWA

Panie Premierze, pragniemy Pana poinformować w imieniu trzech organizacji zrzeszających żołnierzy frontowych 1 i 2 Armii WP, których jest w Związku Inwalidów Wojennych w województwie opolskim około 67%, a w opolskim Związku Kombatantów 36%. Natomiast w Związku Żołnierzy Wojska Polskiego zrzeszeni są żołnierze wszystkich frontów II wojny światowej, żołnierze Wojska Polskiego ze szlaku bitewnego wiodącego od Lenino po Berlin i Łabę, żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie - okryci sławą bohaterstwa w wielu bitwach, oraz uczestnicy walk z okupantem w kraju. Są wśród nas byli żołnierze zawodowi pełniący ofiarną służbę dla dobra kraju i jego obronności. Są także koledzy najmłodsi, którzy uczestniczyli w ostatnich latach w procesie transformacji i głębokich przeobrażeń zachodzących w kraju i w Siłach Zbrojnych III Rzeczypospolitej i wreszcie uczestnicy misji pokojowych i stabilizacyjnych, m.in. w Iraku i Afganistanie. Żołnierze ci, a zwłaszcza 1 i 2 Armii WP po zapoznaniu się z relacją pobytu naszych kolegów z Zarządu Wojewódzkiego Związku Żołnierzy Wojska Polskiego w Łodzi u Wojewody Łódzkiego, Pani Jolanty Chełmińskiej. Informacja na ten temat zamieszczona została w miesięczniku „Głos Weterana i Rezerwisty” Nr 3 z marca 2012 roku na stronie 10, pt. „Uroczystości i wątpliwości”.

Podczas spotkania delegacja Związku Żołnierzy WP zapoznała wojewodę z przebiegiem uroczystości związanej z wręczeniem sztandaru dla Związku z okazji 30. rocznicy jego powstania. Uhonorowano też Panią Wojewodę „Medalem 30. lecia Związku”. W drugiej części spotkania przedstawiono Pani Wojewodzie opinie środowiska Żołnierzy Wojska Polskiego, które jest najliczniejsze w mieście Łodzi i województwie, że podczas uroczystości świąt państwowych, m.in. 11 listopada 2011 r. nie wymieniono obecnych członków ze Związku Żołnierzy Wojska Polskiego a uczyniono to do organizacji nielicznych i małoznaczących (np. Bractwo Kurkowe 20 osób i tym podobne). Również w tekście apelu pamięci wymieniano żołnierzy różnych formacji wojskowych, poległych na polu chwały, pomijając żołnierzy 1 i 2 Armii Wojska Polskiego i Armii Ludowej.

Na to Pani Wojewoda odpowiedziała, że ma takie zalecenie od Ministra Obrony Narodowej (nie dopowiedziała czy od obecnego, czy poprzedniego -- o to jej nie zapytano).

Panie Premierze, pragniemy Pana poinformować, że ta wypowiedź Pana podkomendnej - przedstawiciela Rządu Rzeczypospolitej wywołała w naszych związkach bardzo krytyczne wypowiedzi, a szczególnie wśród żołnierzy frontowych 1 i 2 Armii Wojska Polskiego.

Pomijanie w apelu pamięci żołnierzy 1 i 2 Armii WP, jak to czyni się w Łodzi, budzi nasze oburzenie i zdziwienie. Nie można tego faktu nazwać inaczej, jak tworzenie nowych białych plam w naszej wojennej przeszłości.

Panie Premierze, prosi się tu przedstawić fakty historyczne, z którymi jak się zapozna Pani Jolanta Chełmińska - Wojewoda Łódzki, to z pewnością nie będzie zapominać

0  naszej najnowszej historii oręża Wojska Polskiego z okresu II wojny światowej.

My równo oceniamy wkład żołnierza polskiego walczącego na Zachodzie i Wschodzie oraz w ruchu oporu. Boli nas, że byłych żołnierzy frontowych 1 i 2 Armii WP liczących pod koniec wojny 400 tysięcy, aktualnie przemilcza się przez przedstawiciela urzędu w m. Łodzi, a przecież jest faktem historycznym, że o zniszczoną Warszawę walczyły polskie dywizje z 1 Armii WP. Również dywizje 1 Armii walczyły o przełamanie Wału Pomorskiego i zdobycie Kołobrzegu, forsowanie Odry i Nysy, toczonych ciężkich walkach na przedpolach Berlina i udziale 1 Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki w szturmie i zdobyciu Berlina oraz krwawych bojach 2 Armii WP pod Budziszynem i Dreznem. Panie Premierze, wg relacji Pani Wojewody Łódzkiej i niewiadome, którego ministra obrony narodowej wygląda na to, że na froncie wschodnim Wojska Polskiego w ogóle nie było. O ile jest to prawdą to nas żołnierzy frontowych 1 i 2 Armii WP bardzo to boli. Bo jak można w apelu pamięci wymieniać żołnierzy różnych formacji wojskowych, poległych na polu chwały nie wspominając jedynie o żołnierzach 1 i 2 Armii Wojska Polskiego. Prosi się tu przywołać, że mogiły i cmentarze żołnierzy polskich znajdują się w różnych państwach, tam gdzie Polacy walczyli.

Jednak ze względu na tą niefortunną wypowiedź Pani Jolanty Chełmińskiej i pominięciu w apelu pamięci 1 i 2 Armii WP, a wymienienie poległych z innych formacji zbrojnych prosi się przypomnieć, że na cmentarzu w Siekierkach spoczywa 1971 poległych wówczas żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego, a jeszcze więcej bo ponad 4 tysiące w Zgorzelcu i 1423 na Kołobrzeskim Cmentarzu w Zieleniewie, nie mówiąc już o tym, że każdy kilometr zdobytego terenu od Wisły do Łaby kosztował życie 43 żołnierzy, a każdego dnia walki ginęło lub umierało 176. To nie była Panie Premierze walka na obczyźnie, lecz walka na śmierć i życie w okupowanym kraju, przez który żołnierze szli do Berlina.

Panie Premierze, my członkowie z trzech związków zajmujących się m.in. sposobieniem społeczeństwa do obronności kraju, a w szczególności młodego pokolenia Polaków, nigdy nie osiągniemy celu o ile nie zmienimy stosunku do tradycji i chwały oręża polskiego, szacunku i poszanowania uczestników walk wszystkich frontów o wolność i niepodległość Ojczyzny o ile będziemy fałszować naszą historyczną przeszłość jak to czyniono w apelu pamięci 11 listopada 2011 roku w Łodzi.

Szanowny Panie Premierze, na zakończenie naszego protestu przytoczymy ocenę prawicowego, nie żyjącego już ministra obrony narodowej Aleksandra Szczygły, wypowiedzianą w 64. rocznicę historycznej bitwy pod Lenino stoczonej przez 1 Dywizję Piechoty im. Tadeusza Kościuszki do uczestników tej walki. Cytujemy zwracając się do kombatantów, w tym do uczestników bitwy pod Lenino, minister obrony narodowej Aleksander Szczygło powiedział m.in. „żołnierzom, którzy walczyli o Polskę należy się szacunek za ich poświęcenie i przelaną krew, bez względu na to jak nazywała się ich formacja i gdzie walczyła. Nie należy dzielić krwi żołnierza na lewicową i prawicową, bo żołnierz nosił mundur Wojska Polskiego...Chciałbym, aby po tej uroczystości dylematy jak zachować się 12 października w przyszłości nie istniały...Nie pozwólmy, aby interpretacja wydarzeń historycznych mogła nas poróżnić!”

Zatem jak się ma ta wypowiedź do wytycznych udzielonych przez podległego Panu Premierowi ministra obrony narodowej - pozostawiamy do Pańskiej oceny.

Panie Premierze, my członkowie zrzeszeni w trzech związkach jesteśmy mocno zaniepokojeni tym, co miało miejsce w Łodzi, bowiem nie możemy sobie wytłumaczyć tego, że jednych się eksponuje, a innych o dużych zasługach wojennych się eliminuje ze zbiorowej pamięci. To nie służy budowaniu tak potrzebnej nam zgody narodowej, na czym z pewnością zależy Panu Premierowi, nam kombatantom i byłym żołnierzom zawodowym. Żywimy więc nadzieję, że Pan Premier podejmie odpowiednie kroki, celem wyjaśnienia wydanych wytycznych przez jednego z ministrów obrony narodowej, który wydał takie zalecenie. Liczymy, że w przyszłości będzie się równo prezentować wszystkich, którzy z honorem spełnili swoją powinność wobec ojczyzny, poświęcając swoje najpiękniejsze i najbardziej wydajne lata.

Panie Premierze, oczekujemy na stosowną odpowiedź w przedmiotowej sprawie.

Prezes Zarządu Okręgowego

Związku Inwalidów Wojennych RP w Opolu

Mieczysław PIWOWAR

Prezes Zarządu Wojewódzkiego

Związku Żołnierzy Wojska Polskiego WP

Zbigniew OWCZAREK

Prezes

Opolskiego Zarządu Wojewódzkiego

Stefan SZELKA

« Powrót do listy