Głos Weterana i Rezerwisty

Aktualności

Z WIZYTĄ W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM

W dniach 3-5 grudnia 2011 roku, wraz z żoną Ireną, przebywałem w Brukseli na zaproszenie posła do Parlamentu Europejskiego Janusza Zemke. Byliśmy w grupie prawie 50 osób. Jej trzon stanowili uczniowie – laureaci konkursów o Unii Europejskiej oraz nauczyciele i dyrektorzy wyróżniających się w upowszechnianiu tej wiedzy szkół z terenu województwa kujawsko-pomorskiego. Głównym celem pobytu było zapoznanie z działalnością Parlamentu Europejskiego, przedstawienie form i stylu jego pracy oraz pokazanie obiektów Parlamentu. Atrakcją było dla nas była również możliwość zwiedzenia zabytków Brukseli i samego miasta z jego uroczymi uliczkami wokół Grand Place oraz wspaniałymi pałacami Górnego Miasta. Wizyta w Parlamencie Europejskim uzmysłowiła nam wielkość tej instytucji: dość powiedzieć, iż w obiektach Parlamentu jest ok. 300 wind. Zapoznaliśmy się z kulisami prac parlamentarnych obserwując obrady – podczas naszej wizyty przemawiało dwóch polskich parlamentarzystów, w obradach brał udział Marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz. Z problemami Unii Europejskiej  i pracami Parlamentu mogliśmy się również zaznajomić w nowoczesnym centrum informacyjnym – Parlamentarium. Parlamentarium dysponuje środkami multimedialnymi pozwalającymi na samodzielne korzystanie z jego zasobów, w dowolnym europejskim języku, również w wersji  przeznaczonej dla dzieci. Miłym akcentem, dla nas Polaków,  było przejście „Aleją Solidarności” od niedawna noszącą tę, kojarzącą się z Polską, nazwę. Wizyta przekonała nas o ważności tej instytucji i uzmysłowiła, iż o nasze interesy, nasi przedstawiciele winny walczyć w Brukseli, a nie brylować w polskich mediach. Kilkudniowy pobyt w Brukseli był okazją do zwiedzenia miasta i jego zabytków. Oczywiście głównym obiektem był Grand Place, czyli rynek (mieszkaliśmy w hotelu oddalonym od niego zaledwie o 100 m) z Domem Króla (obecnie Muzeum Miejskie), ratuszem i urokliwymi kamieniczkami. Wieczorem mogliśmy obserwować pokaz „gry świateł” z pięknym podkładem muzycznym. Nie odmówiliśmy sobie przyjemności zobaczenia swoistego symbolu Brukseli: figurki sikającego chłopca z 1619 r. W tym akurat dniu Manneken Pis przystrojony był w kostium św. Mikołaja (w muzeum jest ok. 1000 tego typu kostiumów). Widzieliśmy także jego współczesny odpowiednik: Jeanneke PiS, czyi sikającą dziewczynkę. Wielkie wrażenie, tym bardziej, iż była to niedziela, wywarła na nas szesnastowieczna Katedra św. Michała i św. Guduli na wzgórzu Treurenberg, w niej zaś przepiękne witraże  i rzeźby. Tu też znaleźliśmy polski akcent – zdjęcie ze ślubu polskiej księżniczki. Frajdą dla mnie było zwiedzanie Muzeum Wojska przy Łuku Tryumfalnym. Jest tam bogaty zbiór dział artylerii dawnej oraz kolekcja lotnictwa – od jego początków do F-16 Falcon. Wieczory spędzaliśmy w restauracjach, zajadając się potrawami kuchni belgijskiej, owocami morza, grillowanymi mięsami i kiełbasami, popijając cenionym piwem belgijskim i winem. Wszystko to na koszt Posła, tak jak cały pobyt w Brukseli. Za tę możliwość poznania Parlamentu Europejskiego, zwiedzenia Brukseli i jej zabytków, za wspaniałe doznania i spędzone z nami miłe wieczory wraz z żoną Ireną składamy serdeczne podziękowanie Posłowi do Parlamentu Europejskiego Januszowi Zemke,  jego współpracownikom w Brukseli oraz opiekunom naszej podróży pod wodzą Pani Beaty Krajewskiej z Biura Poselskiego w Bydgoszczy.

Józef Mól

« Powrót do listy